AKTUALNOŚCI

Sponsoring a darowizna

Festiwale, koncerty i wydarzenia sportowe to również sponsorzy. Banery, flagi, ulotki – wszystko po to, by pokazać, kto wspiera dane wydarzenie.

Ale czy zawsze mówimy o sponsoringu? A może czasem to po prostu… darowizna?


Umowa sponsoringu to tzw. umowa nienazwana – nieuregulowana wprost w kodeksie cywilnym. Strony mają tu dużą swobodę, pod warunkiem, że nie naruszają prawa ani zasad współżycia społecznego.
Sponsoring opiera się na wzajemnych świadczeniach: sponsor finansuje wydarzenie (np. przekazując pieniądze, sprzęt lub usługi), a organizator zobowiązuje się do promocji sponsora (np. prezentując logo, rozdając ulotki, wspominając sponsora w mediach).

W praktyce ważne jest:
• precyzyjne określenie świadczeń obu stron (finansowych i promocyjnych),
• zadbanie o dokumentację (umowa, faktury, zdjęcia, nagrania, zaproszenia),
• ekwiwalentność świadczeń – istotna zwłaszcza z perspektywy podatkowej.

Choć forma pisemna nie jest obowiązkowa, zdecydowanie warto ją zachować – dla celów dowodowych.

Darowizna z kolei to umowa nazwana i jednostronnie zobowiązująca – darczyńca przekazuje środki lub rzeczy obdarowanemu, nie oczekując niczego w zamian.
W przeciwieństwie do sponsoringu, obdarowany nie jest zobowiązany do żadnych działań promocyjnych.
Umowa powinna być zawarta w formie aktu notarialnego, ale jeśli świadczenie zostało spełnione, wystarczy forma pisemna.

💡Od strony podatkowej:
- darowizna (co do zasady) nie stanowi kosztu uzyskania przychodu, chyba że jest przekazana np. organizacji pożytku publicznego,
- sponsoring – jeśli spełnia odpowiednie warunki – może być kosztem podatkowym.

Dlaczego to rozróżnienie jest ważne?
Bo błędna kwalifikacja może prowadzić do problemów podatkowych – np. zakwestionowania kosztów lub konieczności opodatkowania „świadczenia wzajemnego” w przypadku darowizny, która de facto była sponsoringiem.

🔎Wniosek: niezależnie od intencji – warto zadbać o właściwą konstrukcję i dokumentację umowy.

Our website is protected by DMC Firewall!